TLENEK WĘGLA W MIESZKANIU

We wtorek 10 marca br. w Kurzej Górze (gm. Kościan) doszło do zatrucia tlenkiem węgla. Wieczorem podczas kąpieli w łazience w której znajdował się piec typu „junkers” zasłabła 20 – letnia kobieta. Na szczęście nie była w domu sama. Natychmiast zaalarmowano służby medyczne i strażaków. Ratownicy potwierdzili obecność czadu w mieszkaniu. Detektor tlenku węgla już po przekroczeniu progu mieszkania alarmował głośnym sygnałem, a po wejściu do łazienki wskazał poziom ponad 40 ppm przy wyłączonym piecu gazowym. Biorąc pod uwagę, że pomieszczenie było wietrzone i w mieszkaniu otwarto okna, można przypuszczać, że stężenie w momencie kąpieli było kilka razy wyższe. Przybyły na miejsce zdarzenia Zespół Ratownictwa Medycznego przetransportował kobietę do szpitala w Kościanie. Domownicy zastanawiają się jak to się mogło stać? Czad w naszym mieszkaniu? To niemożliwe. A jednak… Strażacy sprawdzili wentylację, która niestety nie działała prawidłowo. Brak dobrej wentylacji w łazience przy wadliwie działającym urządzeniu, w którym odbywa się spalanie powoduje kumulację trujących gazów. To z kolei skutkuje niedotlenieniem mózgu i może prowadzić do zaczadzenia. Tym razem dziewczyna miała szczęście, bo nie skończyło się tym najgorszym. Mamy nadzieje, że to zdarzenie obudzi czujność nie tylko w tej rodzinie. Apelujemy o instalację w mieszkaniach czujek tlenku węgla zwłaszcza w tych, w których znajdują się piece gazowe czy opalane paliwem stałym. Pamiętajmy – czujka  alarmuje, czujka ratuje! O tym przekonało się już wiele osób.

źródło:KP PSP w Kościanie