Ustalono przyczynę podtopienia przejazdu w Nacławiu

W niedzielę po południu w Kościane i okolicach spadł niewielki deszcz, po którym został podtopiony wiadukt w Nacławiu. Nie wiadomo, czy to awaria, czy też błąd w budowie.
Redakcja portalu Linia kolejowa E59: Poznań Główny – Leszno ustaliła, że przyczyną podtopienia jezdni była zatkana studzienka kanalizacyjna. Po odetkaniu woda spłynęła bez problemów.

Przypomnijmy, że przejazd pod wiaduktem został otwarty 16 maja br, choć na oficjalne otwarcie przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Być może jest to też czas na poprawę niedoskonałości, by takie sytuacje nie pojawiały się w przyszłości.

Jak informują jednak czytelnicy, woda w tym miejscu zbierała się również wcześniej, szczególnie przy większym deszczu. W przeszłości bywało już nawet znacznie gorzej. Czy to oznacza, że kierowcy i mieszkańcy okolicy muszą się przyzwyczaić do „chodzenia po wodzie”? Czy jest to błąd w projektowaniu przejazdu, czy może błędy leżą po stronie wykonawcy? A może to tylko niegroźna usterka kanalizacji deszczowej i wszystko wróci do normy?

Miejmy nadzieję, że problem uda się naprawić i podobna sytuacja nie będzie miała miejsca również na przejeździe w Kościanie na ul. Młyńskiej i Gostyńskiej.

Źródło: Linia kolejowa E59: Poznań Główny – Leszno
Fot: Natalia