IV liga: Obra Kościan – Olimpia Koło 7-2

Efektowne zwycięstwo odnieśli podopieczni trenera Krzysztofa Knychały w ostatnim meczu rundy jesiennej.

Podopieczni trenera Krzysztofa Knychały po zwycięstwie tydzień temu z wiceliderem Unią Swarzędz w sobotę podejmowali na własnym stadionie ostatnią w tabeli drużynę Olimpii Koło. Początek spotkania należał do drużyny z Kościana. Obra dłużej utrzymywała się przy piłce i co chwila stwarzała zagrożenie pod bramką Mariusza Sobczaka. W trzynastej minucie meczu blisko zdobycia bramki był Dawid Ratajczak. Z rzutu wolnego piłkę w pole karne zagrał Krystian Łukaszyk, w zamieszaniu pod bramką najlepiej odnalazł się ‘’Mały’’, jednak ofiarna interwencja bramkarza gości uchroniła Olimpię przed stratą gola. Goście z koła pierwszy raz groźnie zaatakowali w dwudziestej pierwszej minucie. Z dystansu uderzał Kamil Jaroszewski, jednak z jego uderzeniem bez problemów poradził sobie Daniel Tomczak. Minutę później było już 1-0 dla Obry. Prawą stroną przedarł się Tomasz Olejnik, dośrodkował w pole karne, tam najwyżej wyskoczył Tomasz Marcinkowski i głową wpakował piłkę do bramki Mariusza Sobczaka. Gdy wydawało się, że teraz Obra będzie kontrolować przebieg gry w dwudziestej szóstej minucie bramkę wyrównującą zdobył Maciej Rojewski. Strata bramki podrażniła zawodników Obry, i po wznowieniu gry zdecydowanie zaatakowali bramkę Olimpii. W trzydziestej dziewiątej minucie Obrzanka objęła ponownie prowadzenie. Z rzutu wolnego znów dośrodkowywał Krystian Łukaszyk, piłkę w polu karnym na klatkę piersiową przyjął Tomasz Marcinkowski, odwrócił się w kierunku bramki i mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans na interwencję Mariuszowi Sobczakowi. W czterdziestej trzeciej minucie brutalnie Tomasza Marcinkowskiego faulował Dawid Wiśniewski i sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę a w konsekwencji czerwoną i drużyna z Koła całą drugą połowę zmuszona była grać w osłabieniu.

Początek drugiej połowy wyglądał podobnie do tego, co widzieliśmy w pierwszej części gry. To Obra dominowała w środku pola i próbowała zdobyć kolejne bramki. W pięćdziesiątej trzeciej minucie z rzutu wolnego piłkę w pole karne zagrał Krystian Łukaszyk, lot futbolówki przedłużył Jakub Jandy a Michał Gelert wpakował piłkę głową do bramki. Pięć minut później groźnie z rzutu wolnego uderzał Bartosz Kowalski, ale z jego uderzeniem poradził sobie Daniel Tomczak. W sześćdziesiątej siódmej minucie było 4-1 dla Obry. Z prawej strony w pole karne piłkę zagrał Dawid Ratajczak, na krótki słupek wbiegł Tomasz Marcinkowski i dość szczęśliwie pokonał bramkarza gości. Trzy minuty później drugą bramkę zdobyła Olimpia Koło. Precyzyjnym strzałem głową Daniela Tomczaka pokonał Kamil Jaroszewski.

Kilka chwil później Obra prowadziła już 5-2. Z piłką w pole karne wbiegł Krystian Łukaszyk, uderzył w prawy róg bramki piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki Mariusza Sobczaka. Pięć minut później Obra zdobyła kolejną bramkę. W pole karne dośrodkował Krystian Łukaszyk, a z pięciu metrów strzałem głową bramkarza Olimpii pokonał Dawid Ratajczak. Pięć minut przed końcem meczu wynik ustalił Jakub Jandy. Z rzutu rożnego dogrywał Mariusz Józefiak, w polu karnym najwyżej wyskoczył obrońca Obrzanki i strzałem głową pokonał Mariusza Sobczaka. Był to ostatni mecz Obry w tym roku. Po rundzie jesiennej z dorobkiem 34 punktów Obrzanka zajmuje piąte miejsce w tabeli. Kolejny mecz o punkty Obra rozegra na początku Marca w Wągrowcu z miejscową Nielbą.

Obra Kościan – Olimpia Koło 7-2 (2-1)

Bramki: Tomasz Marcinkowski(22,39,68), Michał Gelert(53), Krystian Łukaszyk(76), Dawid Ratajczak(83), Jakub Jandy(87) – Maciej Rojewski(29), Kamil Jaroszewski(73).

Obra: Daniel Tomczak, Michał Gelert, Jakub Płotkowiak, Jakub Jandy, Piotr Sznabel, Dawid Ratajczak(80. Mateusz Adamski), Tomasz Marcinkowski(73. Maciej Przewłocki), Tomasz Kaczmarek, Mateusz Boroń(55. Kacper Borowiak),Krystian Łukaszyk, Tomasz Olejnik(60. Mariusz Józefiak)

Źródło: www.obra.koscian.pl

Autor zdjęcia: Michał Dominiczak